To, że tutaj nic nie zamieszczałam wcale nie oznacza, że również szycie poszło w odstawkę, wręcz przeciwnie, chociaż już zaczynam łapać się na rozpoczynaniu nowych rzeczy i nie kończeniu ich, a następnie kolejnych, itd. Słyszałam, że jest to dość powszechne. Mi jednak trochę przeszkadza, bo niby szyje, a na bloga nie ma co wstawiać. Trzeba coś z tym chyba zrobić :)
Ale do rzeczy.
Przez ten czas, w którym mnie nie było zdążyłam zapisać się na Letnią Akademię Szycia. Do tej pory szło mi nawet nieźle (co może ulec zmianie w związku z III etapem, ale muszę być dobrej myśli), więc zaprezentuję Wam to co stworzyłam. Wiem, że nieco dziwne wydawać się może prezentowanie I i II etapu kiedy ku końcowi ma się już III.
A więc etap I czyli torba na zakupy. Uszyłam ją z twardego drukowanego materiału doskonałego na bardzo wytrzymałą torbę. Oto jak powstawała i jak wygląda:
Pokaże Wam od razu etap II - poduszkę. Musiała być oczywiście w moim ulubionym kolorze, czyli niebieskim. No i dzięki temu pasuję mi kolorystycznie do pokoju :) Oto ona:

Od teraz postaram się zamieszczać moje uszytki bardziej regularnie :)
Pozdrawiam
Donia
Poduszeczka jest przepiękna! Sama nie mogę się zabrać do wykończenia mojej :(
OdpowiedzUsuńhttp://qrkoko.pl
Gdzie Ty się tyle czasu podziewałaś :)? Poduszka elegancka :).
OdpowiedzUsuńWłaśnie najśmieszniejsze jest to, że przez większość czasu byłam w domu, tylko tak jak napisałam - tyle było spraw do zrobienia, że ciężko było się wyrobić i na bloga jakoś czasu nie starczało.
UsuńFajnie, że Ci się podoba :)
Bardzo mi się podoba poduszka :D W końcu i ja muszę sobie uszyć jakieś pasujące mi do pokoju ;)
OdpowiedzUsuńAle ładna poduszka! Nie wiem czy ten koronkowy pas był w zaleceniu akademii, bo wiele osób coś podobnego ma, ale wygląda to cudnie!
OdpowiedzUsuńMożna powiedzieć, że był w zaleceniu, choć nie do końca. Miała ona jedynie być ozdobiona jakimś dodatkiem krawieckim. Trochę tu się pomysłowością nie wykazałam, ale to dlatego, że musiałam uszyć ją w tempie ekspresowym.
UsuńBardzo podobają mi się kokardki przy poduszeczce. Pewnie służą za "zapięcie". Ślicznie !
OdpowiedzUsuńTak, są one zapięciem. Mi też bardzo się podobają :)
UsuńChyba zacznę szyć więcej rzeczy z kokardkami
No przecież to jest genialne ;)
OdpowiedzUsuńPiękne! Masz prawdziwy talent :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za tak miłe słowa :)
Usuńo, miałam w domu taką samą pościel:) nigdy jej nie lubiłam, ale widzę, że fajnie wykorzystałaś jej potencjał:)
OdpowiedzUsuńŚwietna poszewka.:)
OdpowiedzUsuń